Oniryczni my – wersja lockdown

The One Ahead

20 lutego 2020 r. Miała premierę nasza pierwsza płyta,  zatytułowana Go! Opracowanie go zajęło kilka lat. W albumie Go! możesz przeczytać więcej na ten temat.

Dzięki wydaniu krążka, podjęliśmy się nowych i ciekawych wyzwań, takich jak koncerty czy promocja.

Później jednak, na świecie pojawił się wirus COVID-19, co także spotkało Polskę, to niestety pokrzyżowało nasz plany. Niemniej, po pierwszym szoku i smutku, zostało nam się jedynie zregenerować i wziąć za pracę. I chociaż wciąż nie ma możliwości zagrania koncertu, z większa ilością osób, to mamy nadzieję. 🙂

Powstał zatem pomysł, aby stworzyć piosenkę nie wychodząc z domu, w której każdy komponuje własne części i nagrywa je za pomocą dostępnych środków.

Zaczęliśmy od pilota gitary. To wymaga zupełnie innej metody rozwoju niż ta, jaką zwykle tworzyliśmy nasze piosenki. Często bawimy się razem na jam’ie lub ktoś wymyśla temat, który wszyscy razem grają i dyskutujemy, w jaki sposób wypełnimy wszystko.

Często tygodnie lub miesiące prób i dyskusji na temat dalszego postępowania utworu. Czasami zdarza się nam to rejestrować, a następnie poprawiamy. W pewnym momencie powstają dema, w których dźwięk jest już częściowo opracowany. Jeśli uważamy, że utwory w pewnym momencie idą dobrze, zaczynamy od prawdziwych nagrań, w których staramy się zakończyć proces tworzenia konkretnych numerów 

Przy tworzeniu „Onirycznych my” było to niemożliwe, a komunikacja szczególnie trudna. Nie każdy może łatwo komunikować się przez Internet, a większość nigdy się nie nagrywała. Praca w grupie i wskazywanie na to, co robisz dobrze, a co źle, nie działała, chyba że miałeś dużo czasu.
Aby nie komplikować tego zbytnio, ja (Barry van der Biezen w roli producenta) postanowiłem pozostawić każdemu jak najwięcej wolności z tym, w co grają, z jakim dźwiękiem wybierają i jak czują piosenkę.

W większości przypadków słyszę piosenki w mojej głowie i dlatego wiem, jak pracować. W tym przypadku tego nie zrobiłem i zacząłem od nagrań, które otrzymałem. Zmieniłem dźwięk w ramach możliwości, aby dobrze pasował do ​​miksu. To jedyny sposób na skomponowanie utworu i wykonanie go w rozsądnym czasie oraz udostępnieniu go online.

„Oniryczni my” różni się od innych naszych piosenek, zarówno dźwiękiem, jak i klimatem. Jest szczególnie lżejszy i łatwo dostępny.
Jak zawsze, nie będzie dla wszystkich, chociaż myślę, że utwór ma znacznie więcej aspektów niż tylko „dobre” lub „złe”„miłe” lub „nie miłe”.
Słuchaj głębiej i spróbuj przeżyć po swojemu.

Ta piosenka jest dobrym gestem w tym wyjątkowym czasie. Jest zatem z pewnością możliwe wspólne tworzenie muzyki zdalnie, chociaż wymaga to innego sposobu pracy, a zatem i praktyki.

Tekst piosenki „Oniryczni my” można znaleźć tutaj.